Okazje dnia:

Black Desert: Jak zostałem rybakiem… oraz mini-konkurs – Aktualizacja!

Black Desert poradnik

Są takie mmo, w których każdy znajdzie coś dla siebie i Black Desert zdecydowanie należy do tego rodzaju. W mojej dotychczasowej karierze gracza nigdy nie rozumiałem osób, które zamiast chodzić z nami na pvp, siedziały i moczyły kija w wodzie. Dzisiaj po kilku dniach w BDO staje przed Wami i szczerze stwierdzam – jestem rybakiem.

Kiedy stworzyłem pierwszą postać w BDO i spojrzałem na nią w grze, zastanawiałem się co taki brzydal mógłby robić? Poza upijaniem się w ciemnej tawernie obok Heidel, lub straszeniem dziewczyn pod sklepem z ubraniami, nie miałem planu na pierwszy milion. I wtedy olśnienie przyszło samo. Podarte i śmierdzące rybami łachy oraz kapelusz osłaniający i tak już mocno spaloną słońcem facjatę. Ty musisz zostać rybakiem! Nie mając za wiele pojęcia na temat tej profesji, kupiłem wędkę i ruszyłem na plażę obok. Przytrzymaj spację aby naładować energię i zwiększyć szansę na złapanie ryby, zarzuć wędkę, poczekaj, naciśnij spację, zrób odpowiednią kombinację WASD, zostań bogaty. Takie proste.

Wiedząc, że nie jestem jeszcze biegły w tej sztuce, postanowiłem na początku oczyścić dno morza. Higiena i bezpieczeństwo pracy przede wszystkim. Wyłowiłem więc wszystkie, haczyki, ości, wodorosty i klucze, które mogły przeszkadzać w złowieniu jakiejś prawdziwej ryby. Idąc drogą dedukcji; jeśli wyłowisz cały ten bałagan to w końcu muszą chyba zostać tylko ryby? I stało się. Złowiłem jakieś wodne, podobne do sznurówki morskie stworzenie, które mogłem sprzedać kupcowi w mieście za 3000 srebra. Przynajmniej wędka się zwróciła. Okazało się, że im dłużej łowię tym lepszy w tym jestem – na każdy poziom przypada dziesięć pod-poziomów i pokonywałem je z przyjemnością oraz w całkiem przyzwoitym tempie; przynajmniej na początku.

Black Desert łowienie ryb

Tak akurat jest w tej profesji, że rozmiar wędki ma znaczenie. Tak samo z resztą jak i przynęta o którą ciężko. Kupiłem więc odpowiednie budynki w mieście i zatrudniłem robotników, aby wykonali dla mnie to cudo, czyli nieco bardziej wytrzymały kawałek jesionowego kija. Nie bardzo mając jeszcze pojęcie o rozwijaniu swojego biznesu wydobywczego w grze, zdobyłem wszystkie niezbędne składniki z marketu. Miałem przecież nieco grosza z dotychczasowych połowów. W sumie miałem też poparzenia słoneczne i odcisk na palcu od naciskania spacji.

uncle 2

Wyruszyłem ponownie na plażę i perspektywa zupełnie się zmieniła. Łowiłem szybciej, lepiej i skuteczniej. Moje sieci zaczęły wyglądać zupełnie inaczej niż na początku. A dziewczyny odwracały się za mną kiedy niosłem worki pełne gotówki przez miasto.

kasa

Aby zabezpieczyć moje zyski korzystałem z usług kupców rybnych w innych miastach i targowałem się, pomnażając uzyskany przychód nawet o połowę.

market

Moje przychody urosły do tego stopnia, że poczułem się ograniczony plażą. Zaczęło mnie irytować, iż byle kto łowi w moim bezpośrednim otoczeniu, a przecież to powinna być biznes klasa. Jak każdy szanujący się nowobogacki poczułem natychmiastową chęć posiadania skórzanego kapelusza, aluminiowej wędki i jachtu. Postanowiłem zrealizować swoje marzenia, przecież bogatemu nikt nie zabroni. Po krótkiej chwili okazało się jednak, że z przyczyn ekonomicznych i inwestycyjnych zdecydowałem się nie wydawać mojego ciężko zarobionego pierwszego miliona. Ponieważ strój łowiecki  i łódka rybacka kosztowały w sumie 3 miliony. Zdecydowałem się na bardziej klasyczną formę transportu, tym bardziej, że im mniej elektroniki w pojeździe tym ponoć lepiej.

tratwa

Po kolejnych kilku godzinach, moi niestrudzeni robotnicy wykonali dla mnie pojazd godny władcy mórz. Aby chociaż trochę podreperować nadszarpnięte ego nazwałem moją tratwę Napoleon i ruszyłem na połów wielorybów. Po niespełna pół godziny wiosłowania byłem już jakieś 50 metrów od przystani, z której wypłynąłem. Moja przygoda z bezdenną głębią właśnie się rozpoczynała i odkryłem, że stary człowiek i może sobie dorobić w tym zawodzie. (A czy wspominałem, że wszystko to można robić nawet nie będąc przy komputerze? BDO pozwala na łowienie afk)

 

 

KONKURS

Z racji tego, że wycieczki tratwą byłyby o wiele ciekawsze w towarzystwie jednego z naszych czytelników, ogłaszam mały konkurs. Nagroda główna to mój 7 dniowy Pass do Black Desert, którego jeszcze nie wykorzystałem oraz rejs Napoleonem (opcjonalnie 🙂 )

ZASADY

  1. By wziąć udział w konkursie należy: w komentarzu pod tym postem napisać o najciekawszej profesji jaką kiedykolwiek widzieliście lub mieliście do czynienia w grze mmorpg.

  2. Do rozdania mamy 7-dniowy Pass Do Black Desert.  Spośród nadesłanych odpowiedzi jury (w składzie: Uncle Over, Zel, Derol) wybierze najciekawszą.

  3. Na Wasze komentarze czekamy do piątku – 18.03.2016 r. do godziny 12:00. Wyniki zostaną ogłoszone w godzinach wieczornych tego samego dnia.

WYNIKI

Przedstawiamy wyniki mini-konkursu zorganizowanego dla naszych czytelników w początkiem tygodnia. Zasady były proste i nie wymagające. Nagrodziliśmy najbardziej treściwy według nas komentarz. Dziękujemy serdecznie wszystkim, którzy brali udział i zachęcamy do ponownej zabawy w kolejnych konkursach (już niedługo)!

A wygrana trafia do…. MasterBoim

Gratulujemy!

Kod zostanie wysłany w ciągu 24-godzin.


Źródło: Własne przemyślenia: Black Desert łowienie ryb
Autor: Uncle Over

 

Like
Like Love Haha Wow Sad Angry
000000