Okazje dnia:

VainGlory: Autumn Season 2015 Katowice – część II

VainGlory KatowiceJako, że minęło sporo czasu od zakończenia turnieju i każdy zainteresowany wie jak się skończył, moja relacja jest trochę inna. Nie będę opowiadał wam o szczegółowym przebiegu gry chociaż i o tym znajdziecie kilka słów.  Chciałbym opowiedzieć o wrażeniach i odczuciach jakie miałem okazję przeżyć.

Na imprezie esportowej nie byłem nigdy wcześniej. Nawet nie oglądałem relacji z tego typu imprez w internecie. Jak wcześniej pisałem, nie wiedziałem też wiele o VainGlory, dlatego nie mogę powiedzieć, że pojechałem na ten turniej bo jestem wielkim ekibicem, czy zapalonym graczem.

W samym centrum Katowic nieopodal Spodka, próbowaliśmy odszukać miejsce imprezy. Międzynarodowe Centrum Kongresowe okazało się być potężnym kompleksem budynków, w którym właśnie trwały finały VainGlory. Nie zaznajomieni z tą częścią Katowic pogubiliśmy się. Lokalni ludzie, a nawet obsługa obiektu nie była zbytnio zorientowana w temacie. Zapewne byłoby dużo łatwiej gdyby ktoś zadbał o odpowiednie tabliczki informacyjne w okolicy, a tak skończyło się kilkoma rundami dookoła i spacerkiem przełajowym. Mimo tych drobnych niedogodności udało się dotrzeć do celu. Na imprezę zarezerwowana była nieduża sala składająca się z sceny, widowni, loży komentatorskiej i części cateringowej, w której wszyscy uczestnicy mogli skorzystać z darmowego poczęstunku, a wieczorem z drinkbaru 🙂

DSC_2651

Na miejscu oprócz drużyn i ich fanów, dało się zauważyć sporą liczbę osób odpowiedzialnych za organizację, deweloperów gry oraz  osoby odpowiedzialne za PR. Wszystko zorganizowane w iście amerykańskim stylu, z pełnym profesjonalnym studio włącznie – kamery, światła, nagłośnienie i komentatorzy. Przyznaję, że w życiu bym nie pomyślał, że można w taki sposób komentować jak ktoś gra – niczym gamingowy Szaranowicz. ESL ma duże doświadczenie w organizacji różnego typu elektronicznych eventów i ten był tylko tego potwierdzeniem. Szkoda tylko, że polskich fanów było jak na lekarstwo. Osobiście poznaliśmy grupkę pięciu chłopaków z okolic Poznania i Szczecina, którym chciało się przemierzyć taki kawał Polski dla swojej ulubionej gry! Trudno ocenić co było przyczyną tak niskiej frekwencji, czy słaba popularność VainGlory w Polsce, czy słaba reklama eventu, a może wszystkiego po trochu.

Jak się później okazało ten trzydniowy trudniej odbywał się w największej arenie e-sportowej w Europie. W turnieju zmierzyło się ze sobą osiem najlepszych drużyn z całej Europy, a zacięta walka trwała aż do samego końca. Tytuł najlepszej drużyny w Europie zdobył zespół Media Pixel eSport z Francji, zgarniając przy tym 10.000$.

Gra finałowa była powtórką pierwszego meczu turnieju, w którym to, uznawana za słabszą, drużyna Media Pixel eSport z Francji pokonała zespół Rebirth of Empire z Niemiec. Pomimo początkowej straty i uplasowaniu się w grupie przegranych, Rebirth of Empire udało się dostać do finałów, aby tam znów stawić czoła francuskiej drużynie. Media Pixel eSport odniosło pełne zwycięstwo, pokonując przeciwników 3:0. Nagroda za drugie miejsce wyniosła 3.000$. Zacięta walka rozegrała się również o trzecie miejsce, w ostateczności drużyna Black Hawk z Rosji pokonała europejski skład zespołu SK Gaming z wynikiem 2:1 i wgrała 1.500$.

DSC_2183

Emocje jakie towarzyszyły turniejowi trudno opisać. Chociaż to tylko wirtualna gra, to uczucia jakie wywołuje są jak najbardziej realne. Siedzisz na widowni i oglądasz jak ktoś klepie palcami po tablecie, gdy już po chwili podzielasz entuzjazm fanów siedzących obok i zaczynasz żywo dopingować. Każdy kill, każde dobre zagranie, każdy zdobyty punkt wywołuje fale euforii. Przerywniki filmowe i dynamiczne przejścia kamer dodatkowo budowały napięcie, komentatorzy też robili robotę. Emocje wyśrubowane do takiego poziomu, że gdy drużyna Media Pixel wygrała finał, kolorowe wstążki zasypały scenę, a hostessa wniosła olbrzymi czek na kwotę 10.000$ – cała widownia stałą i wiwatowała. Atmosfera jaka stworzyli ludzie niewiele odbiegała od tych panujących na stadionach przy tradycyjnych meczach, tylko w mniejszej skali. Po zakończeniu fazy wręczenia nagród, gdy adrenalina zaczęła opadać powoli zaczęliśmy się zbierać do domu.

Wspomniałem, że była to pierwsza moja impreza tego typu? Wspomniałem też, że nie byłem ekibicem? To już nieaktualne, na kolejne rozgrywki jadę w ciemno!

Esport w Polsce dopiero zdobywa popularność, ale już niebawem stanie się czymś zupełnie powszechnym i tak jak teraz zasiadamy przed telewizorem, gdy gra reprezentacja w piłkę nożna czy siatkówkę, tak za kilka lat będziemy obserwować nasza oficjalną narodową reprezentację w Counter-Strike, LoLa, a może właśnie VainGlory.

DSC_3039


Pierwsza część artykułu: VainGlory: Autumn Season 2015 Katowice – część I
Autor: zel

Like
Like Love Haha Wow Sad Angry
000000