Pogoń ukraińskiej rodziny po bezpieczeństwo kończy się śmiercią

IRPIN, Ukraina – Most był tylko skorupą samego siebie, wysadzony kilka dni temu przez ukraińskich żołnierzy, którzy zamierzali spowolnić rosyjskie natarcie do stolicy, Kijowa, ale mimo że był poobijany, stanowił koło ratunkowe dla zdesperowanych cywilów, którzy mogli uciec przed walką .

W niedzielę, gdy ukraińscy uchodźcy krążyli w pobliżu wejścia do budynku, obliczając szanse bezpiecznego dotarcia przez rzekę Irbin, rodzina wypakowana plecakami i niebieską walizką postanowiła wpaść na niego.

Rosyjski moździerz spadł w drodze do Kijowa.

W poranne powietrze uniosła się chmura betonowego pyłu. Kiedy się usadowił, widać było, jak Ukraińcy szaleńczo uciekali ze sceny. Ale nie rodzina. Matka i jej dwoje dzieci leżały na drodze z przyjacielem rodziny.

Prezydent Rosji Władimir Putin wielokrotnie zaprzeczał, jakoby jego siły atakowały cywilów uciekających ze stref walk. Zrobił to ponownie w niedzielę, dzień po tym, jak tor kolejowy służący do ewakuacji Ukraińców znalazł się pod ostrzałem.

Ale tylko garstka żołnierzy ukraińskich była w pobliżu mostu, gdy zaczęły spadać pociski moździerzowe. Tamtejsi żołnierze nie brali udziału w walkach, ale pomagali uchodźcom w przenoszeniu dzieci i ich dobytku do stolicy.

Jeden z żołnierzy powiedział z goryczą: „Wojsko to armia i to jedno”. „Ale to są cywile, ludzie, którzy czekali do ostatniej chwili”.

Atak na most był świadkiem zespołu z New York Times, w tym fotoreportera Lynsey Addario, konsultanta ds. bezpieczeństwa i niezależnego dziennikarza Andreja Dubchaka, który sfilmował scenę.

Od soboty setki Ukraińców uciekających przed walkami w trzech miastach na zachodnim krańcu Kijowa gromadzą się wokół mostu, by przedostać się do stolicy, która również znajduje się na Węźle Moskiewskim.

Cywile przechodzący przez most do Kijowa tworzą małe grupy i razem ćwiczą około 100 jardów, będąc potencjalnie pod ostrzałem rosyjskim. Żołnierze ukraińscy biegną obok cywilów, aby im pomóc, a potem wracają, by ukryć się za ceglanym murem.

READ  Ukraina wznowi eksport zboża pomimo rosyjskiego strajku w Odessie

Jednak wczesnym niedzielnym rankiem gubernator okręgu ogłosił, że drogi do Irpen są tak niebezpieczne, że można je skutecznie zamknąć. „Niestety, jeśli nie dojdzie do zawieszenia broni”, powiedział, nikt nie będzie w stanie się wydostać.

Ale ludzie wciąż próbowali, rzucając się na wrak uszkodzonego mostu i przechodząc przez odsłoniętą ulicę.

Gdy moździerze wylądowały, siły ukraińskie rozpoczęły starcia w pobliżu, ale nie tam, gdzie cywile poruszali się ulicą po kijowskiej stronie mostu. Moździerze wydobywające się z pozycji ukraińskiej można było usłyszeć w odległości około 200 metrów, wystarczająco daleko od mostu, by wskazywać, że Rosjanie albo celowo celowali w drogę ewakuacyjną, albo ignorują ryzyko ofiar wśród ludności cywilnej.

Rosyjskie moździerze spadły na pierwsze 100 jardów mostu, po czym w serii grzmiących eksplozji skierowały się w część ulicy, z której uciekali ludzie.

Gdy moździerze zbliżały się do strumienia cywilów, ludzie biegali, chwytali dzieci i próbowali znaleźć bezpieczne miejsce. Ale nie było się za czym ukryć.

Kiedy rodzina – matka, jej nastoletni syn i najwyraźniej ośmioletnia córka – leżeli na ziemi, żołnierze pospieszyli z pomocą, ale niewiele mogli dla nich zrobić lub mężczyzna opisany jako przyjaciel rodziny, który pomagał ucieczka.

Bagaż grupy był porozrzucany wokół nich. W pobliżu znajdował się również mały zielony transporter dla zwierząt. Słychać szczekanie psa.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.