Aktor Kevin Spacey twierdzi, że jego domowi na nabrzeżu w Baltimore grozi przejęcie i ma wielomilionowe długi

BALTIMORE – Wielokrotnie nagradzany aktor Kevin Spacey, V.I Emocjonalny wywiad z Piersem Morganemtwierdzi, że jego domowi na nabrzeżu w Baltimore grozi przejęcie i że jest winien miliony dolarów.

Spacey, który od 2012 roku mieszka na zamkniętym osiedlu Harborview, powiedział, że do czasu sprzedaży domu na aukcji musiał przechowywać swoje rzeczy.

Dom o powierzchni 9000 stóp kwadratowych został sprzedany w 2017 roku spółce LLC powiązanej ze Spacey za 5,65 miliona dolarów. Według Realtor.com.

„Muszę wrócić do Baltimore i schować wszystkie swoje rzeczy” – powiedział Spacey. „Nie jestem do końca pewien, gdzie teraz będę mieszkać, ale mieszkam w Baltimore, odkąd zaczęliśmy tam kręcić House of Cards”.

Dom Kevina Spacey’ego na nabrzeżu w Inner Harbor

Nieruchomości.com


Spacey, który był kilkakrotnie oskarżany o molestowanie seksualne, przyznał Morganowi, że ma wielomilionowe opłaty prawne i nie jest w stanie zapłacić rachunków.

Wartość domu z sześcioma sypialniami szacuje się na 3,05 miliona dolarów. Według RedFina.

„Nie mogę zapłacić rachunków” – powiedział Spacey. „Nadal mam wiele długów prawnych, których nie jestem w stanie zapłacić. Są duże”.

Zapytano go, ile mu zostało pieniędzy?

„Nic” – odpowiedział Spacey.

Spacey powiedział nawet, że kilkakrotnie uniknął bankructwa.

„Kilka razy myślałem, że złożę wniosek, ale unikaliśmy tego, przynajmniej do dzisiaj” – powiedział.

Spacey zdobył dwie nagrody Akademii, nagrodę Tony, Złoty Glob i cztery nagrody Screen Actors Guild Awards.

Zagrał między innymi role w American Beauty, The Usual Suspects, Murder Time, Pay It Forward, 21, Horrible Bosses i House of Cards.

Spacey został uznany za niewinnego w nowojorskim procesie sądowym po tym, jak został oskarżony o molestowanie nastolatka w latach 80. W Londynie został uniewinniony z zarzutów o molestowanie seksualne.

READ  Album TWICE z utworem „With YOU” zajął pierwsze miejsce na liście Billboard 200.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *