Amerykańska ustawa ograniczy duże technologie wspierane przez dziesiątki małych i dużych firm

WASHINGTON (Reuters) – Dziesiątki firm i organizacji biznesowych wysłało w poniedziałek list do członków Kongresu USA, wzywając ich do poparcia ustawy, która powstrzymałaby duże firmy technologiczne, takie jak Amazon.com. (AMZN.O) i alfabet (GOOGL.O) Google.

W zeszłym tygodniu demokratyczna senator USA Amy Klobuchar i prawodawcy obu partii powiedzieli, że uzyskali głosy Senatu potrzebne do uchwalenia przepisów blokujących platformy technologiczne, w tym Apple (AAPL.O) i Facebook, zgodnie z ich własnymi preferencjami biznesowymi.

Firmy wspierające ten środek, w tym Yelp, Sonos, DuckDuckGo i Spotify, opisały go jako „umiarkowany i rozsądny rachunek, który bezpośrednio dotyczy dobrze udokumentowanych nadużyć popełnianych przez największe platformy internetowe”.

Zarejestruj się teraz, aby uzyskać bezpłatny nieograniczony dostęp do Reuters.com

Inni sygnatariusze to American Booksellers Association, American Independent Business Alliance, Institute for Local Self-Reliance i Kelkoo Group. Amazon.com, Izba Handlowa i inni sprzeciwiają się temu środkowi. Czytaj więcej

Logo Amazon, Apple, Facebook i Google w obrazie kolażu/pliku

Zwolennicy wezwali prawodawców do przyjęcia ustawy, twierdząc, że przyniesie ona przepisy antymonopolowe, aby małe firmy mogły konkurować.

W zeszłym tygodniu Klobuchar powiedziała, że ​​wierzy, iż ma 60 głosów w Senacie potrzebnych do zakończenia debaty i przejścia do głosowania nad ostatnią sekcją. Podobny projekt ustawy jest w Izbie Reprezentantów.

„Nic dziwnego, że Yelp i Spotify polubiły tę ustawę, ponieważ została zaprojektowana, aby im pomóc. Ale senatorowie mówią nam, że nie słyszą, jak ich wyborcy wzywają do zmian w Amazon Basics i Google Maps” – powiedziała pro-technologiczna Izba Postępu. w obecnej sytuacji.

Giganci technologiczni twierdzą, że ustawa zagrozi popularnym produktom konsumenckim, takim jak Mapy Google i AmazonBasics, i utrudni firmom ochronę bezpieczeństwa i prywatności ich użytkowników.

Carl Szabo z NetChoice powiedział, że presja na głosowanie nad ustawą była znakiem, że nie ma wystarczającego poparcia, aby go przegłosować. „To ostatnia nadciągająca chwila w historii Tonącego Billa” – powiedział.

(Raportowanie Diane Bartz) Montaż przez Chrisa Reese i Davida Gregorio

Nasze kryteria: Zasady zaufania Thomson Reuters.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.