Firma Houston wysyła krematory na Księżyc i obiekty plemienia Navajo

Rakieta Vulcan należąca do United Launch Alliance przechodzi testy w stacji sił kosmicznych Cape Canaveral na Florydzie. Wystrzelenie rakiety zaplanowano na poniedziałek.

Al-Ula

Plemię Navajo potępiło plany firmy z Houston dotyczące wysłania skremowanych szczątków na Księżyc, twierdząc, że „jest to równoznaczne z profanacją tej świętej przestrzeni”.

Prezydent Navajo Nation Buu Nygren chciałby przełożyć poniedziałkowy start, ponieważ obejmuje on lądownik księżycowy przewożący skremowane szczątki zebrane przez Celestis z Houston i Elysium Space z San Francisco.

reklama

Kontynuacja artykułu pod tą reklamą

„Należy podkreślić, że Księżyc zajmuje święte miejsce w wielu rdzennych kulturach, w tym w naszej” – napisał Nygren w liście wysłanym 21 grudnia do NASA i Departamentu Transportu. „Postrzegamy to jako część naszego duchowego dziedzictwa, przedmiot czci i szacunku”.

Dyrektor generalny i współzałożyciel Celestis, Charles M. Schiffer, powiedział, że klienci firmy postrzegają misję jako „właściwe świętowanie – dokładne przeciwieństwo świętokradztwa”.

Powiedział także, że przy zatwierdzaniu misji kosmicznych nie bierze się pod uwagę religii.

„Nikt ani żadna religia nie jest właścicielem Księżyca, a jeśli weźmie się pod uwagę wierzenia wielu religii świata, jest bardzo prawdopodobne, że żadna misja nigdy nie zostanie zatwierdzona” – stwierdził Schiffer w oświadczeniu. Mówiąc najprościej, nie pozwoliliśmy i nigdy nie pozwolimy, aby przekonania religijne dyktowały wysiłki ludzkości w przestrzeni kosmicznej. Nie ma i nie powinno być żadnego testu religijnego.

Nie udało nam się uzyskać komentarza w sprawie Elysium Space.

reklama

Kontynuacja artykułu pod tą reklamą

To nie pierwszy raz, kiedy plemię Navajo sprzeciwia się umieszczeniu kremowanych szczątków na Księżycu. Nygren powiedział, że problem pojawił się pod koniec lat 90. XX wieku, kiedy NASA wysłała sondę Lunar Prospector na orbitę Księżyca. Sonda zderzyła się z powierzchnią Księżyca pod koniec swojego życia, niosąc spalone szczątki geologa planetarnego Eugene'a Shoemakera. Celestina dostarczyła te szczątki.

Z listu Negrina wynika, że ​​NASA przeprosiła i obiecała skonsultować się z plemionami przed wydaniem zezwolenia na przyszłe misje wysyłające szczątki ludzkie na Księżyc. Nygren stwierdził, że NASA nie dopełniła tego zobowiązania.

NASA nie nadzoruje bezpośrednio poniedziałkowej misji. Celestis i Elysium Space umieściły skremowane szczątki na pokładzie lądownika księżycowego, którego właścicielem i operatorem jest firma Astrobotic Technology z siedzibą w Pittsburghu. NASA zapewniła fundusze i wskazówki, ale nie ponosi za to odpowiedzialności. Jest jednym z kilku klientów na pokładzie lądownika Peregrine, który ma wylądować na powierzchni Księżyca 23 lutego.

Szczątki zostaną wysłane w przestrzeń kosmiczną podczas inauguracyjnego lotu rakiety Vulcan należącej do United Launch Alliance. United Launch Alliance to wspólne przedsięwzięcie Boeinga i Lockheed Martin. Jej rakieta Vulcan ma wystartować ze stacji sił kosmicznych Cape Canaveral na Florydzie w oknie, które otwiera się o 1:18 czasu CST.

reklama

Kontynuacja artykułu pod tą reklamą

„Wiemy, że niektóre komercyjne ładunki niepochodzące od NASA mogą budzić obawy niektórych społeczności” – powiedział Joel Kearns, zastępca administratora ds. badań w Dyrekcji Misji Naukowych NASA. „Te społeczności mogą nie rozumieć, że są to misje komercyjne, a nie misje rządu USA”.

W piątkowe popołudnie odbyło się spotkanie międzyrządowe, w którym uczestniczyli przedstawiciele narodu Navajo, NASA, Biały Dom, Departament Transportu i Departament Handlu.

„Bardzo poważnie podchodzimy do obaw takich jak te wyrażone przez Naród Navajo” – powiedział Kearns. „I wierzymy, że będziemy kontynuować tę rozmowę”.

Negrin powiedział, że Naród Navajo nie jest przeciwny eksploracji kosmosu ani wyprawom na Księżyc. Powiedział jednak, że wysłanie szczątków ludzkich na Księżyc nie powoduje postępu w nauce ani technologii i był niezadowolony z piątkowego spotkania, ponieważ od poniedziałkowego startu urzędnicy nie zobowiązali się do usunięcia skremowanych szczątków.

„Tu urodziliśmy się i musimy tu także opuścić, kiedy się przeprowadzamy… ze względu na zwierzęta, owady, gatunki i rośliny” – powiedział Nygren.

reklama

Kontynuacja artykułu pod tą reklamą

READ  Rozwikłaj podstawową tajemnicę Czerwonej Planety

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *